wtorek, 25 marca 2014
Bezsilnie
Jestem introwertykiem.
Tydzień zupełnie mi się rozsypał. Wszystkie zaległości i aktualne sprawdziany wypadły właśnie teraz, kiedy tak bardzo nie układa się w domu. Czuję się tak okropnie bezsilna i samotna, że nie jestem w stanie myśleć racjonalnie. Kolejne dwóje i jedynki wpadają do dziennika i znów pojawiają się kolejne rzeczy do poprawienia. A wiecie co jest w tym najgorsze? Że siedzę przy książkach dwa razy dłużej niż w poprzedniej klasie. Wracam ze szkoły muzycznej około 18 i pierwsze co robię to otwieram podręczniki. Ślęczę nad nimi do 22, a poźniej padam na łóżko i wstaje dopiero rano. I nie ważne ile wypruwałabym z siebie energii i ile czasu poświęcałabym na naukę, mam coraz gorsze oceny. To strasznie boli, bo tak bardzo się staram.
Zwolniłam się dzisiaj wcześniej ze szkoły i zamknęłam tam, gdzie czuję się najbezpieczniej: w szkole muzycznej. Powinnam wrócić do szkoły na pozalekcyjną poprawę z matematyki, ale nie czuję się najlepiej. Nie wiem czy dzisiaj stąd wyjdę.
Totalne dno.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz